Uczciwy podział
Płacisz tylko za swoje
Piątkowy wieczór, w ósemkę w knajpie z owocami morza. Kuba zamówił homara, Ola sałatkę, a reszta podzieliła się dwiema pizzami.
Kiedy przyszedł rachunek, ktoś rzucił, żeby podzielić po równo. Ola zamilkła. Nikt nie chce płacić za pół homara, którego nawet nie tknął.

Więc Kuba dodał paragon do The One Bill, a my zaznaczyliśmy, kto co jadł. Pizze trafiły do szóstki, która się nimi dzieliła, a homar do Kuby.
Podatek, napiwek i serwis poszły za udziałem każdego, więc wszystko zgadzało się co do grosza.
Ola zapłaciła za sałatkę, Kuba za homara i nikt nie musiał liczyć na serwetce.