Na żywo
Jeden rachunek, na żywo w każdym telefonie
Nasz narciarski weekend: sześć osób, trzy auta i jeden domek. W niedzielę koszty były w arkuszu, na dwóch zrzutach ekranu i w notatkach Marka.
Nikt nie wiedział, która wersja jest dobra, a każdy postój na stacji robił je jeszcze bardziej nieaktualne.

Tym razem Ania założyła jeden rachunek w The One Bill i wysłała link na grupowy czat. Każdy otworzył go na swoim telefonie i zobaczył ten sam rachunek, na żywo.
Znajomi dopisali, co zapłacili, bez zakładania konta. Konto potrzebne było tylko Ani, a ona ustaliła, kto może edytować, a kto tylko przeglądać.
Kiedy Marek zapłacił za ostatnie tankowanie, cała ekipa zobaczyła to sekundę później. Koniec ze zrzutami ekranu.